urodziny

Wczoraj były moje urodziny, dzisiaj piekielnie boli mnie głowa. Dawno nie było tak git. Coś się zmienia i moja fryzura też. Głowę ogoliłem do skóry. Dzisiaj boli ale ma prawo, poszło nam wczoraj sporo whiskey, szampana nie zabrakło i dobitka piwem. Powrót z Surchem autem, po drodze most milenijny, śpiewaliśmy durango.
Trochę nas było w strefie wczoraj, cieszę się.
Dzięki wam sława wam :)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.